forum Stolica24  Główna kategoria   Zdrowie   Wasze oceny    Polityka   Ogłoszenia   Logowanie   Rejestracja   Użytkownicy    >> Szukaj  

Poprzedni temat «» Następny temat
OGON ZACZYNA MERDAĆ PSEM
Autor Wiadomość
nigraS

Wiek: 23
Dołączył: 26 Paź 2008
Posty: 27
Skąd: http://forum.stolica24.eu
Wysłany: |8 Lut 2009|, 2009 01:17   OGON ZACZYNA MERDAĆ PSEM

Gdy o godzinie 5 rano moja małżonka kazała mi udać się na Rokosowską celem dokonania formalności związanych z zapisami dziecka na kurs pływania, pomyślałem, że z nią jest coś nie tak. Moje protesty na nic się zdały i złorzecząc przed pracą powlokłem się na Rokosowską. Jakie było moje zdumienie, gdy przez bramą zastałem tłum ludzi czekających karnie, aż otworzą bramy pływalni. Okazało się bowiem, że zapisy na pływanie są prowadzone tylko tego dnia. Gdy po trzech godzinach stania dotarłem do kasy i spytałem się pani dlaczego nie można w dobie Internetu zapisać dziecko na zajęcia drogą elektroniczną lub dlaczego nie został wprowadzony inny system zapisów na tego typu zajęcia, by ludzie nie musieli wystawać pod bramą Ośrodka, usłyszałem, że skargę mogę złożyć u dyrektora Ośrodka. No to poszedłem. Jednak mimo moich usilnych starań nie udało mi się z nim porozmawiać. Wyszedłem wściekły. Nie dość, że kilka godzin stałem, dyrektor ośrodka okazał się widmem, którego nie ma i nie wiadomo kiedy będzie, to jeszcze z kieszeni wyparowało kilkaset złotych - przyjemność nauki pływania dla dziecka kosztowała 120 zł i w dodatku płatne kwartalnie.
Zajęcia odbywały się raz w tygodniu po 45 minut. Czyli w sumie jedna lekcja kosztowała 12 zł. Mijały miesiące, dzieciak pływał i nawet mu się podobało. Przyszedł grudzień. Wiedziałem, kwartał się kończy i trzeba będzie znowu wyskoczyć z paru złotych, by opłacić pływanie na kolejne miesiące. Podszedłem do kasy, a pani z okienka mówi, że ośrodek nie prowadzi już nauki pływania. Był przetarg i wygrał pan Cendrowski. Spytałem, gdzie mogę zastać tego pana. Wskazano mi drzwi do sali konferencyjnej. Pan Cendrowski przedstawił mi nowe warunki uczęszczania mojego dziecka na zajęcia. Za zajęcia, które trwały w sumie 4,5 godz. płaciłem 120 zł, a teraz miałem za trzy godziny zapłacić 180 zł? Miałem chyba głupi wyraz twarzy, bo podziękowałem, mruknąłem coś w rodzaju, że się jeszcze zastanowię i poszedłem do domu. Razem z żoną doszliśmy do wniosku, że poszukamy czegoś innego dla dzieciaka. I niby wszystko byłoby w porządku - mamy przecież wolny rynek, jak nie będą mieli klientów, to zbankrutują, ale coś nie dawało mi spokoju. Zadzwoniłem do swojego kolegi, którego syn również pływa, nie rekreacyjnie ale wyczynowo, w klubie Meduza działającym przy pływalni na Rokosowskiej. Moje niejasne przypuszczenia, że nazwisko Cendrowski gdzieś już obiło mi się o uszy, były jak najbardziej na miejscu. Cóż się bowiem okazało? Pan Cendrowski nie tylko wygrał przetarg na naukę pływania, ale jest prezesem klubu Meduza w jednej osobie i trenerem w drugiej, który z kasy klubu pobiera wynagrodzenie a dodatkowo jest szefem ratowników na pływalni OSiR Ochota. Coś tu jest nie tak.



Nie mam dowodów na to, że przetarg na naukę pływania był ustawiony. Nie mam również wiedzy, czy klub uczniowski działający w miejskiej pływalni i dostający dofinansowanie z budżetu miasta może prowadzić działalność komercyjną. Ale wiem na pewno, że takie zachowanie z punktu widzenia zdrowych zasad oraz etyki jest niedopuszczalne. Jeżeli klub powołany do szkolenia dzieci i młodzieży stawia zaporowe stawki finansowe dla rodziców i jest nastawiony tylko na zysk, to mamy do czynienia z biznesem prywatnym ubranym tylko w ładne piórka stowarzyszenia podobno non profit.
Proszę o zachowanie moich danych do wiadomości redakcji
Szanowny Panie
Nie mogę zarzucić Panu nieścisłości w liście. Może oprócz jednej, że szefem "Meduzy" jest Sendrowski a nie Cendrowski (tak poinformował mnie dyrektor OSiR pan Jerzy Sawicki). Najgorsze jest to, że dyrektor Sawicki nie widzi nic złego w opisywanej przez Pana sytuacji. Z moich ustaleń wynika, że OSiR zawsze organizował naukę pływania i nie ma żadnych powodów, aby nie robił tego dalej. Argumenty dyrektora Sawickiego, że nie ma odpowiednich ludzi do pracy w dobie kryzysu, nie bronią się. Zwłaszcza, że w "Meduzie" nie ma innych instruktorów oprócz tych, których od dawna zatrudnia pan dyrektor. Nie broni się również organizowanie "przetargu" dla własnych pracowników. No i ostatnia rzecz - nie broni się cena, która drastycznie wzrosła a beneficjentami tego wzrostu jest kilku panów z UKS "Meduza".
Jak się okazuje, podobnie sytuacja wygląda w kwestii nauczania pływania dla maluchów. Po "przetargu" weszła tu firma zewnętrzna i ceny diametralnie wzrosły, a dyrektor Sawicki jest z siebie równie mocno zadowolony.
Muszę Pana pocieszyć, że w tej sprawie interweniują już radni, a burmistrz odpowiedzialny za sport w naszej dzielnicy w rozmowie ze mną określił całą sytuację jako chorą.
Historia zarządzania zna wiele przypadków, kiedy szuka się podmiotów zewnętrznych, aby zlecić im pewne czynności, które do tej pory wykonywało się samemu. Robi się to po to, aby w określonych warunkach (bo nie zawsze) obniżyć koszty, a tym samym utrzymać lub zmniejszyć cenę. U dyrektora Sawickiego jest na odwrót. W OSiR Ochota ogon zaczyna merdać psem, o czym z niepokojem donosi

[b]Grzegorz Wysocki[/b]
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Polecamy

Kontakt redakcja

Zobacz również


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group